Ali Show
Dziewczyna o szklanych stopach

„Boję się. Nie czuję palców u stóp, na litość boską. Nie wiem, gdzie kończę się ja, a gdzie zaczynają się skarpetki i buty."*
Kolejny genialny pomysł i nie wykorzystany w pełni. Szkoda. Tak, czytając tą książkę było mi straszliwie szkoda, że tak niesamowity i oryginalny pomysł umarł ledwie napoczęty.
Ale po kolei. O czym jest książka macie kilka notek niżej w „Przeglądzie nowości". Ogólnie porusza problemy małomiasteczkowości, konfliktu pokoleń, traum psychologicznych, utraty, strachu i innych. Bohaterowie tej książki są wszyscy strasznie nie szczęśliwi i każdy z nich ma swoją własną opowieść o tym jak bardzo skrzywdziło go życie. Z początku nawet mi ich było szkoda, ale jakoś tak po setnej stronie, miałam ochotę trzepnąć każdego z nich w ucho i krzyknąć prosto w twarz: „Człowieku, życie jest piękne! Otwórz oczy! Żyj! Chcesz być szczęśliwym, bądź! Wszystko zależy od ciebie!"
Jednak mimo pesymizmu prawie wszystkich postaci (jedynie główna bohaterka, mająca najpoważniejszy problem z nich wszystkich, walczyła o resztki swojego życia i próbowała być szczęśliwa) atmosfera książki nie jest ciężka i depresyjna, nie męczy i nie przygnębia. A to autor osiągnął dzięki dodania elementów fantastycznych, jednak zrobił to na tyle nieudolnie, że ręce się opuszczają. Przez całą książkę czekałam na coś, a gdy przeczytałam ostatnia stronę, musiałam sobie to „coś" sama dopowiedzieć.
Jednak nie żałuję, że przeczytałam Dziewczynę... Z tego, co wiem, to dopiero pierwsza książką Ali Show. A jak na początek, to wypadło nieźle. Oby tylko dalej było lepiej.
Są w tej książce także i perełki. Poruszane jest wiele problemów, co jednak nie było dość oryginalne. Ale na przykład wypomnienie człowiekowi przywiązania się do jednego miejsca i skazanie samego siebie na wieczne gnicie w małym miasteczku zupełnie bez powodu mi się podobało.
„Miejsca potrafią nami zawładnąć i stajemy się zaledwie częścią krajobrazu, przejmujemy jego kaprysy i dziwactwa"**
Zapachniało mi także lekko Gombrowiczem i jego Ferdydurkę. Jednak Show przedstawił teorię masek w dość oryginalny sposób, a mianowicie jako nakładanie ubrań, co też może symbolizować skorupę, za pomocą której ludzie chowają się przed światem.
„Każde ubranie to jeden z wielu charakterów, jakie człowiek wdziewa na siebie za życia."***
Ogólnie książka ma swoje wady i zalety. To dopiero początek drogi pisarskiej autora, więc arcydzieła się nie spodziewałam. Warto przeczytać. Docenicie swoje stópki ;) Poza tym na parę rzeczy można spojrzeć z innej perspektywy. No i pojawia się kilka fantastycznych stworzeń, które urzekają oryginalnością pomysłu, a niektóre swoją słodkością.
Jeżeli macie chwilę, sięgnijcie. Dobra książka na spokojne wieczory.
_____________________________________________________
Cytaty pochodzą z: Ali Show "Dziewczyna o szklanych stopach", Warszawa 2009
* s.73
** s.271
*** s.76
Aria
Brak komentarzy.
piątek, 12 marca 2010
Licznik odwiedzin: 31342
| « marzec » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | 07 |
| 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 |
| 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 |
| 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 |
| 29 | 30 | 31 | ||||
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

"Bo A&A jest utkane z optymizmu i kolorów barwnej rzeczywistości!"
Zapraszamy serdecznie do korespondencji z nami:
abi.aria@wp.pl
gg Abi - 8016528
gg Arii - 3274919